14 stycznia 2016

List do syna na siódme urodziny.

W najprostszych słowach...

Drogi Gabrielu!
Chciałabym opowiedzieć Ci jak to z Tobą było na samym początku. Nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym skąd się wziąłeś, w każdym bądź razie, Twój trop jest dobry - z brzuszka mamy. Jednak musisz wiedzieć i to jest najważniejsze, że nie pojawiłbyś się w brzuszku mamy gdyby nie miłość. Miłość mamy i taty. Nasza miłość była tak silna, że postanowiliśmy się nią podzielić z kimś ważnym. Wtedy pojawiłeś się w brzuszku mamy jako maleńka kropeczka. Zacząłeś rosnąć i dałeś nam o sobie znać. Bardzo nas uszczęśliwiłeś tego dnia gdy dowiedzieliśmy się o tym, że tam jesteś, pod moim sercem i się rozwijasz.
Czekaliśmy na Ciebie, mój brzuszek rósł, a Ty rosłeś w środku. Razem z Tobą rosło nasze poczucie szczęścia. Czekaliśmy długie miesiące, ale Tobie się nie spieszyło by wyjść i ujrzeć świat na zewnątrz. Przygotowywaliśmy się na Twoje przyjście. Głaskaliśmy Cię przez brzuszek i mówiliśmy do Ciebie. Wszystko słyszałeś, słyszałeś też cały ten czas bicie mojego serca. W końcu przyszedł ten zimowy wieczór, a właściwie noc, podczas której Cię urodziłam.
Jak wiesz, urodziłeś się w szpitalu. Trwało to kilka godzin, podczas których Ty i ja przeżywaliśmy ogromny stres. Tata był obok i nam bardzo kibicował, żeby wszystko szło dobrze. Poród strasznie bolał zarówno mnie jak i Ciebie, tak strasznie, że ma się wrażenie jakby się umierało... Ale ten ból to ból życia. Narodziło się nowe życie, czyli Ty. Płakałeś, ale to był bardzo dobry znak. Lekarze położyli mi Cię na piersi i zaraz się uspokoiłeś. Spojrzałam na Ciebie i w tym samym momencie poczułam największą miłość na świecie.  Obdarzyłam Cię nią, tak samo tata. Byłeś taki maleńki, niemal jak laleczki Twoich sióstr. Byłeś całkiem bezbronny, dużo płakałeś i spałeś. Wpatrywaliśmy się w Ciebie jak w obrazek. Zaczęło się Twoje życie, a moje i taty bardzo się zmieniło. Ten dzień był tak ważny, że zmienił już na zawsze każdy następny dzień mojego życia.
Minęło już siedem lat. Ja i tata nadal kochamy Cię tak mocno jak tamtego dnia. I nigdy nie przestaniemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz