5 lutego 2015

W TO GRAMY! I: Pędzące żółwie

Postanowiłam zrobić krótki cykl czwartkowy pt "W to gramy!". Nietrudno się domyślić, że chodzi o gry z dzieckiem. Konkretnie gry planszowe i im podobne. Z moim starszym synem Gabim często gramy w jakąś grę wieczorem, gdy bliźniaczki zasną. Jeśli się uda zrobić to oczywiście w miarę wcześnie. Jest to chwila tylko dla nas.

Dziś przedstawię Wam jedną z naszych pierwszych gier: "Pędzące żółwie". Gra jest bardzo prosta już dla najmłodszych ze względu na to, że nie ma w niej kostki i wystarczy gdy dziecko umie liczyć do dwóch.

Wiek: od 3,5 lat (choć na opakowaniu jest od 5:))
Liczba graczy: 2 - 5
Czas: 5 - 15 minut



Gra polega na przeprowadzeniu swojego żółwika do rosnącej na mecie sałaty. Jednak poruszać trzeba wszystkimi żółwiami według ruchów jakie dostaniemy na przypadkowych kartach: czerwony dwa pola do przodu, ostatni w kolejce do przodu, zielony jedno pole do tyłu itp. Kolor swojego żółwika trzeba zachować w tajemnicy żeby przechytrzyć przeciwnika. Młodszym można to odpuścić i grać w "otwarte karty". Żółwie mogą stać jeden na drugim w tej grze. Zdarzało się, że wszystkie 5 tworzyło wieżę :)

W trakcie gry dziecko uczymy pojęć takich jak:
- idź do przodu
- idź do tyłu
- kolejka
- ostatni w kolejce
- kolory
- liczenia do dwóch
- plus i minus
- podejmowanie decyzji
- ćwiczenie pamięci
- strategicznego myślenia (dzieci starsze)


To była nasza pierwsza gra planszowa i graliśmy w nią gdy Gabi miał 3 latka. Zabawa nie trwa długo, ale też nie jest przykrótka :) Do dziś ją bardzo lubimy, nawet ja i mąż mamy niezły ubaw próbując nawzajem odkryć jakiego żółwia ma przeciwnik :) Polecam na dobry początek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz