Sezon grypowy w pełni. W tym roku już zaliczyliśmy kilka katarów, zapaleń gardła z kaszlem, ale na szczęście bez zapalenia oskrzeli. Zawsze działamy w podobny sposób żeby wspomagać leczenie zapisane przez lekarza. A i zdarza się, że obchodzimy się i bez lekarzy. Oto wymienione w punktach wspomagacze:
1. Witamina C. To chyba dla wszystkich oczywistość :) Stosujemy dawki 2-3 razy większe niż podane na opakowaniach. Zapotrzebowanie w czasie choroby jest wyższe niż na codzień.
2. Syrop z cebuli. To stara jak świat stoi receptura: pokrojona cebula, cukier, słoik i ciepłe miejsce. Ostatnio zmieniłam tą miksturę i zamiast cukru dodaje miód. Do tego wyciskam 2-3 ząbki czosnku. Można dodać wyciśnięty sok z cytryny kiedy cebula już wypuści sok. Trzymamy w lodówce i dajemy kilka razy dziennie.
3. Ziele macierzanki. Macierzanka nie jest bardzo znanym zielem, ale ma zbawienny wpływ na układ oddechowy. Pobudza rzęski płucne do pracy, działa przeciwbakteryjnie i wykrztuśnie. Bardzo ładnie pachnie i ma łagodny smak dlatego dzieci na pewno ją wypiją.
4. Syrop z owoców czarnego bzu. Oczywiście mowa o domowym syropie. Ja najczęściej dostaje go od mojej mamy. Owoce czarnego bzu zawierają mnóstwo witaminy C i wspomagają odporność. Dodajemy do herbaty lub po prostu podajemy kilka łyżeczek.
5. Jeżeli mamy inhalator możemy robić inhalacje nie dodając leków z soli fizjologicznej. Wspomaga zwłaszcza w okresie grzewczym nawilżyć drogi oddechowe, co bardzo ważne przy przeziębieniach.
6. Skoro mowa o nawilżeniu dróg oddechowych uruchamiamy nawilżacz jeśli mamy. A jeśli nie, wystarczą nawilżacze na kaloryferach, suszenie prania w domu lub rozwieszone wilgotne ręczniki w sypialni.
7. Temperatura w domu nie powinna być zbyt wysoka staram się by zwłaszcza w nocy było 21 stopni lub mniej. Wietrzę oczywiście częściej, zwłaszcza sypialnię przed snem!
8. Herbata z lipy lub rumianku. Lipa działa rozgrzewająco, jest dobra na tzw. wypocenie się.
9. Jeżeli już stosuję jakieś syropy z apteki staram się o to by były na bazie naturalnych substancji lub homeopatyczne.
10. Dbam o jakieś zajęcie w domu by dzieci na głowę nie dostały :) Nie jest łatwo, bo chorowanie sprawia, że są kłótliwe i drażliwe, ale staram się by miały np. dłuższy seans bajkowy czy tabletowy. W końcu chorowanie jakieś prawa do ulgi ma :) A gdy gorączki brak i pogoda sprzyja, spacer wskazany!
Życzymy zdrowia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz